WP Ważny temat Partner wydania
WP Ważny temat Partner wydania istria

Trufle, ryby i wino. Spróbujcie smakołyków z Istrii

Partner wydania istria
Chorwacka Istria to mekka plażowiczów oraz wielbicieli smacznych posiłków. To tutaj przyjedżają miłośnicy śródziemnomorskiej diety, podobno najzdrowszej i najsmaczniejszej na świecie. Pewnie dlatego otoczony wodami Adriatyku półwysep ma kształt serca. Bo tu gotuje się z sercem.

Jeśli marzycie o rybie oprawionej świtem na rybackim kutrze, który właśnie wrócił z morza, powinniście tam pojechać. Jeśli kochacie grzyby, znajdziecie tutaj wszystkie odmiany trufli. Co więcej, długo dojrzewającą szynkę możecie popić lokalnymi gatunkami białego i czerwonego wina, a podczas deseru skusić się na lokalne ciastka, które w składzie mają… amoniak.

Owoce wyłowione z morza

Najlepsza lokalizacja dla wielbicieli owoców morza to okolice Kanału Limskiego, 10-kilometrowego zalewu wcinającego się w półwysep Istria na południe od miasta Poreč. Tu panują idealne warunki do hodowli ryb i ostryg, które w tutejszych restauracjach podaje się niemal bezpośrednio z siatek i koszy miejscowych poławiaczy.

W wielu restauracjach i tawernach możecie zamówić sałatki z ośmiornicy, risotto z owocami morza, mule i kalmary w cieście, przyprawione czosnkowo-pietruszkowym aromatycznym sosem. Warto także spróbować buzary, duszonych w winie i oliwie skorupiaków: langustynek i małży.

Złoto znajdziesz pod ziemią

Źródło: materiały partnera

Nie ma Istrii bez "spożywczego złota", a więc podziemnych grzybów, czyli trufli. Rosną na głębokości 10–20 cm, blisko drzew (topoli, wierzb lub dębów). Wymagają żyznych gleb o wysokim, zasadowym pH. Jest ich aż 30 rodzajów, różnią się też smakiem i aromatem. Wyglądają jak ciemne bulwy z charakterystycznymi brodawkami. Mają biały, brązowy lub czarny miąższ.

Trufle potrafią zbierać tylko naprawdę doświadczeni grzybiarze, choć i oni często korzystają ze wsparcia świń lub szkolonych psów. Chorwaci organizują nawet specjalne wycieczki dla turystów, którzy chcieliby wybrać się na poszukiwanie trufli. Na wyprawę zawsze wyruszają w towarzystwie psa. Ten rasowy, który doskonale szuka trufli, to Lagotto romagnolo, z sierścią pofalowaną w gęste, trochę sztywne loczki. Inne psy także nieźle sobie radzą z tym zadaniem.

Truflowym zagłębiem jest tzw. zielona Istria. Położony w środkowej części półwyspu górzysty i mocno zalesiony teren, który charakteryzuje się dużą wilgotnością. Na trufle najlepiej zapolować w okolicach miejscowości położonych wzdłuż koryta rzeki Mirna: Draguć, Hum, Motovun i Buzet.

Nie każdy jest w stanie zaakceptować intensywny smak i zapach trufli. Nie wszystkich też na nie stać. Ich cena waha się od 400 do 4000 euro za kg. Na szczęście pachną i smakują tak mocno, że wystarczy niewielki dodatek, by wzbogacić smak potrawy.

Najpopularniejszymi istryjskimi daniami zawierającymi trufle są: kluski, omlet czy gnocchi posypane startą lub pokrojoną na oczach konsumenta truflą. Chorwaci z miejscowości Buzet świętują także początek zbiorów trufli, który przypada wczesną jesienią. Festiwal rozpoczyna smażenie gigantycznej jajecznicy z 2000 jaj i 10 kg trufli.

Kieliszki z wyjątkowym bukietem

Mówiąc o istryjskiej gastronomii, nie można pominąć wina, a zwłaszcza tych gatunków, z których Istria słynie na całym świecie.

Samą Istrię dzieli się na trzy regiony, których obszar wyznacza dominujący w nich kolor ziemi. Jest więc Istria biała, szara i czerwona. Na każdym z tych terenów rosną inne rośliny i dominują inne przyprawy. Winorośle rosną głównie na ziemiach czerwonych i białych. Istryjskie plony, którymi Istria chętnie się chwali, to nie tylko winogrona, ale także oliwki i pachnąca fioletowa lawenda, którą miejscowi przetwórcy wykorzystują przy produkcji miodu, oliwy oraz aromatycznego syropu.

Powróćmy jednak do win. Istryjskie trunki to złota malvazija, aromatyczny muškat z Momjanu i czerwony teran, którego fanem był sam Casanova, a produkuje się go od XIV w.!

Mocna jak na chorwackie wina (11–13,5%) złoto-biała malvazija pachnie kwiatowo i owocowo. W bukiecie dominuje nuta kwiatu akacji, jabłko, śliwka i morela. Malvazija produkowana jest z lokalnego szczepu winorośli o tej samej nazwie. Z ich uprawy słynnie miasteczko Brtonigla, niedaleko Novigradu i Umagu, gdzie powstają najlepsze wina z tego szczepu.

Z kolei intensywnie złoty muskat jest dostępny w wersji wytrawnej i słodkiej. Pachnie goździkami, różą i szałwią. Pamiętajcie, by białe wina pić schłodzone do temperatury 12 stopni. To gwarancja orzeźwienia i wydobycia maksimum bukietu i smaku.

Potrawy inspirowane sąsiedztwem

Źródło: materiały partnera

Położenie Istrii na pograniczu Włoch i Bałkanów sprawia, że w restauracjach znajdziemy wiele potraw inspirowanych kuchnią włoską. Nie ma problemu ze znalezieniem dobrego spaghetti, pasty, pizzy, risotto czy polenty. Mieszkańcy Istrii stworzyli także własną odmianę makaronu: fudżi, który robi się z mąki, jajek i odrobiny wody.

Chorwaci mają także swoją długo dojrzewającą szynkę pršut, której nazwa wzięła się prawdopodobnie od włoskiego prosciutto. Szynka powstaje z oskórowanej nogi wieprzowej, posolonej na sucho, przyprawionej czosnkiem, pieprzem, rozmarynem i wystawionej przez rok lub półtora na działanie chorwackiego wiatru. Mają także chorwacką wersję zupy minestrone – maneštrę z ziemniakami, fasolą oraz cieciorką na mięsnej wkładce z szynki pršut.

Na Istrii spróbujemy także lokalnego szaszłyka i hamburgera, czyli cevapa i plejskavicy. Na tę drugą potrawę wymieszane mielone mięso wołowe i wieprzowe dojrzewa w lodówce nawet przez sześć dni. Nie psuje się, bo przed włożeniem do chodziarki solidnie przyprawia się je solą.

Ćevapčići to z kolei danie z mięsa mielonego wyglądające trochę jak kiełbaski lub paluchy olbrzyma. Smakuje podobnie do naszego kotleta mielonego. To chorwacka odpowiedź na turecki kebab, podawana z kefirem lub piwem. W cukierniach i piekarniach warto zaopatrzyć się w burek – ciasto podobne do francuskiego, wypełnione serowym, mięsnym lub warzywnym farszem.

Istria na słodko. Ciastko moczone w winie

Przypominają trochę gałęzie podmorskich korali. Macza się je w winie i obsypuje grubym cukrem. Te słodycze to jedyny istryjski deser, który trafił na listę chronionych dóbr kultury Republiki Chorwacji. Ciasto cukrowe Pazin, zwane po chorwacku cukerančić, ma w składzie amoniak zamiast sody oczyszczonej czy proszku do pieczenia. Równie ważną rolę co składniki odgrywa tu wiatr. Według tradycji od pogody zależy, czy ciasto wyjdzie twarde czy miękkie. Gdy wieje ostry wiatr, północna Bura – ciasto twardnieje. Łagodnieje i mięknie, gdy wieje ciepły i wilgotny Jugo z południa. Pazin wygląda jak zwykłe maślane ciasteczko o fantazyjnym kształcie gałązki, a jak smakuje, przekonajcie się sami. Możecie także maczać je w brandy.

Istria to uroczy półwysep z wyjątkową lokalną kuchnią, inspirowaną historią, tradycją, ściśle związaną z naturalnymi warunkami. Jeśli chcecie mieć pewność, że jecie tradycyjną regionalną potrawę, a nie wariację na temat przygotowaną dla turystów, wybierzcie konoby. Kilka stolików, krótka lista potraw, miejsce ukryte w zaułkach wąskich uliczek, schowane przed okiem natarczywych i głośnych turystów. Tam poczujecie smak prawdziwej Istrii. Gwarantujemy, że się w nim zakochacie.